18 Lipiec 2007

panteonu losy cz. I

Na pokładzie same Linuksy…

Na moim biurkowym komputerze głównym i jedynym systemem pozostał Debian, siedzi tak sobie już kilka ładnych lat, i pewnie na wiele lat pozostanie, to jedna z moich wielkich miłości. Zrozumiałe zatem stało się wyciągnięcie w jakiś sposób całego materiału z ówczesnego Panteonu. Zacząłem poszukiwania (trzy czy cztery lata funkcjonowania, cała masa wiadomości, baza danych o premierach filmowych, katalog stron i kij wie co tam jeszcze było…) i znalazłem. Najpierw jeden program, który poza ładnym kreatorem nie powoduje niczego – kiedy przychodzi do przeniesienia danych z bazy Windowsa do MySql po prostu robi bum i się wykrzacza. Szok. Cóż, bywa – pomyślałem i szukałem w wolnych chwilach dalej…
Trafiłem.
Wczoraj miałem możliwość przetestować MB Tools – rewelacja. Działa! Dane mogę odzyskać… Tylko…

…przede mną droga, która końca zdawać się nie ma…

Dokładnie.
Aktualnie zostało wykonane:

  1. logowanie do panelu administratora z przydzieleniem odpowiednich uprawnień nadanych wcześniej;
  2. wyświetlenie aktualnych programów telewizyjnych nadawanych przez TVP 1, TVP 2, Polsat i TVN (funkcja do pokazywania programu na cały dzień jest już napisana…);
  3. wyświetlanie kursów walut i wyników losowań Lotto (banał);
  4. jako taki wygląd szablonu (pewnie ulegnie on jeszcze zmianie, na szczęście korzystam z tego samego rozwiązania co chociażby Interia.pl, więc nie będzie to problemem);
  5. pogoda, która wyświetlana będzie na stronie głównej na dziś i na kolejne dwa dni, dla wybranego przez użytkownika miasta w Polsce, a po przejściu do serwisu pogodowego, będzie możliwość przejrzenia pogody na kolejnych dziesięć dni (tak twierdzi Weather.com, ale… oni w tych 10. dniach uwzględniają także aktualnie trwający, a zatem tak naprawdę ta pogoda jest na 9. dni);
  6. struktura bazy danych;
  7. dość łatwa możliwość dodawania tzw. bloków (modułów), (wrzucenie do katalogu, includowanie w pliku głównym i usytuowanie tego gdzieś w szablonie);
  8. niemal gotowy mechanizm dodawania wiadomości do serwisu (z wyświetlaniem odpowiednich opcji wg. nadanych użytkownikowi uprawnień, trochę to skomplikowane, ale chodzi o to, że np. autor piszący dla serwisu, nie ma wpływu na to czy i w którym miejscu na stronie pojawi się jego news, artykuł, o tym decydują wyżsi rangą);

Do zrobienia pozostało i tak dużo za dużo, i pierwotnie zakładany termin październik może okazać się zbyt bliski. Zwłaszcza, że do tego czasu serwis oferowałby niewiele możliwości, a i okres testowania musiałby się skrócić, co mogłoby zaowocować pewnymi problemami i trudnościami dla odwiedzających.

Zwłaszcza, że przed premierą zamierzam jeszcze stworzyć:

  1. katalog stron zintegrowany z wyszukiwarką Google i wiadomości (czyli to co funkcjonowało w poprzedniej wersji serwisu);
  2. serwis FILM (także z wcześniejszej wersji, problemem może być kilkuletnia przerwa powstała w bazie danych… trzeba zaktualizować… (jacyś chętni?)), dodatkowo wyposażony w jakiś streamer zwiastunów kinowych;
  3. całe serce serwisu – serwis informacyjny, wspierany z jednej strony przez wiadomości z kanałów RSS (coś jak newsy z serwisu PAP), z drugiej strony własne wiadomości i artykuły (kategorii w pyte, a ludzi do współpracy brak… (może jednak?) w dodatku problemem okaże się (z pewnością) wykorzystywanie (pozyskiwanie) fotografii z wydarzeń z kraju i ze świata…);
  4. uruchomienie serwisu reklamowego, poszukanie sponsora (inwestora), który byłby skłonny sfinansować chociaż częściowo to przedsięwzięcie, a być może, zainwestować w budowę serwisu na bazie tego co zamierzam stworzyć…;
  5. galeria, która mogłaby być powiązana z serwisem wiadomości, ale… nie dam rady jeszcze latać po mieście i robić zdjęcia… (tworzenie samodzielne serwisu, dodawanie wiadomości i jeszcze ganianie po Polsce i robienie zdjęć? – zajebiście…);
  6. co jeszcze? sam nie wiem… ale coś na pewno, przecież serwis musi przyciągnąć ludzi;

Tak to w ciężkich bólach następuje reaktywacja Panteonu…

koniec cz. I