Wróciłem do domu po 21. Umyłem się, łyknąłem proszki od bólu głowy, zdałem dziewczynie relację z wyjazdu i poszedłem spać. Całą niedzielę przeleżałem w łóżku racząc się serialami pod tytułem: “Wielkie derby, wielkiej piłki”. Najpierw mój ulubiony Arsenal przegrał u siebie z Chelsea, później inny klub, który darzę sympatią – Barcelona – wygrała z Realem [...]
-
strony
-
archiwum


