Pięć lat temu, ówczesny właściciel klubu Pol-Mot sprzedał swoje 80% akcji, zadłużonego na 14.5mln złotych, klubu ITI za 20mln pln. Pozostałe akcje należały w większości do CWKS, na którego barkach pozostawały wszystkie pozostałe sekcje sportowe, z wyjątkiem pierwszej drużyny piłkarskiej, a także prawo do używania herbu klubu.
Posiadając 80% akcji klubu można nim spokojnie zarządzać według własnego widzimisię. Problemem dla ITI był jednak brak herbu dla drużyny piłkarskiej. Chcąc wykorzystać aktualnie używany przez drużynę musieliby płacić CWKS, stąd pomysł o lekkiej modyfikacji historycznej czarnej tarczy z białą eLką, która wkrótce pojawiła się na nowych koszulkach, zastępując czarną eLkę w kółeczku. ITI zaczęło majstrować przy wartościach akcji tak, by CWKS stał się jeszcze bardziej mniejszościowym udziałowcem, dzięki temu zabiegowi ITI wzbogaciło się o kolejnych pięć procent udziałów.
Dżihad Legia
Pamiętam pewien komentarz na stronie LegiaLive, kiedy to jedna z osób napisała, że na własne uszy słyszała i na własne oczy widziała, jak tow. Walter wskazując na Żyletę powiedział do siedzącej obok osoby:
- Widzisz to bydło? Wkrótce go tu nie będzie…
Sądzę, że to właśnie w tym momencie i tymi właśnie słowami wypowiedział wojnę kibicom Legii… Od tego momentu przestałem chodzić na Legię… Później było Wilno, idealny pretekst do rozpoczęcia planu „Likwidacja Żylety”. Posypały się zakazy stadionowe (słuszne i niesłuszne), karano winnych zajść na Litwie, jak i tych, którzy nie mieli z tym nic wspólnego. Szukano haków na Ultrasów, jeden z zakazów trafił na Starucha no i się zaczęło… Padały mocne słowa obrażające kibiców z Żylety: dilerzy, złodzieje, bandyci, narkomani.
Rozpoczął się protest kibiców, którzy przestali dopingować swoją drużynę grającą przy Łazienkowskiej, wtedy też Ultrasi przenieśli swoje oprawy i gorący doping na grający w A-klasie CWKS…
W obecnym sezonie doszło do kuriozalnej sytuacji, grający w A-klasie CWKS przyciągał więcej kibiców niż rozgrywająca swoje mecze w ekstraklasie KP Legia. To ta mała drużyna miała świetną oprawę i wspaniały doping, a pierwszoplanowa Legia puste trybuny i kompletną ciszę przerywaną okrzykami – ajtiaj spierdalaj!
Najwyraźniej taki układ sił nie spodobał się włodarzom klubu i postanowili pozbyć się rywala. Przejęli od syndyka akcje należące do CWKS (za ponad 1.6mln złotych) i stali się posiadaczem 100% akcji klubu. Tym posunięciem w ich rękach znalazły się: prawo do posługiwania się prawowitym herbem Legii, a także pozostałe sekcje sportowe razem z A-klasową drużyną CWKS…
A teraz kilka faktów:
Deklaracja ITI: Liga Mistrzów za 3. lata.
No i co? No i jajco. Minęło pięć lat od przejęcia klubu, a LM ostatnio była w sezonie 1995/1996, kiedy to dotarła do ćwierćfinału tych rozgrywek, za aktualnego właściciela nie zanosi się nawet na zdobycie tytułu Mistrza Polski (chociaż jeden tytuł już zdobyli)…
ITI kupowało klub piłkarski zadłużony na 14.5mln złotych, dzisiaj dług klubu wynosi 80mln pln, na tyle właśnie KP Legia jest zadłużona u… swojego aktualnego właściciela!
Oznacza to, że w przeciągu 5. lat dług klubu wzrósł ponad pięciokrotnie! Jeśli przez wcześniejszych 87. lat istnienia Legii dług wynosił 14.5mln, a w ostatnich pięciu lat sięga już 80mln pln to zasadne wydaje się pytanie: kiedy padnie Legia?
Wychodzi też na to, że każdy kupowany zawodnik, każda wypłacana pensja dla piłkarza powiększa zadłużenie KP Legii, natomiast wpływy z biletów (coraz mniejsze), prawa do transmisji, kasa z reklam i sprzedaży pamiątek (szaliki w barwach Śląska Wrocław(!?)) zasilają konto ITI!! Po prostu nie widzę innego sposobu na stworzenie tak olbrzymiego zadłużenia w tak krótkim czasie!
ITI wydając 20mln na KP Legia, nabyło klub z wiernymi i najlepszymi kibicami w kraju, dzisiaj ma garstkę fanów, przez co wydaje się bezzasadna rozbudowa stadionu do 32tysięcy miejsc.
Podpisując umowę, z p.o. prezydenta Warszawy – Kazimierzem Marcinkiewiczem, na przebudowę stadionu Legii pojawiła się kwota 180mln pln. Nowa prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz dwukrotnie zwiększała tę kwotę, najpierw do 350mln złotych, by ostatecznie przy głosach PO przeforsować 465mln pln na przebudowę stadionu Legii, który przez 25 lat będzie należał do ITI. Jeśli przypomnimy sobie kampanię wyborczą PO prowadzoną przez TVN możemy dojść do wniosku, że było to swego rodzaju podziękowanie polityków Platformy dla tow. Waltera.
Tow. Walter wykorzystując polityczne koneksje, wraz z policją i TVN przeprowadzili spektakularną akcję „Widelec 752″ (a nie 741 jak podają niektóre media). Zatrzymano 752. kibiców Legii, którzy szli na stadion Polonii. Użyto wobec nich pałek, gazu, znęcano się fizycznie i psychicznie na komisariatach, by ostatecznie większości z nich postawić zarzut… nielegalnego zgromadzenia(?!) i wlepić… zakazy stadionowe!
Osobiście nie chodzę już na Legię i nie będę chodził, dopóki klubem będzie rządził ITI, nie chodzę do Multikina, nie wchodzę na Onet.pl, nie oglądam TVN i nie kupię eNki. Od blisko 30. lat kibicuję Legii, kiedy to jako mały dzieciak zostałem zabrany przez ojca na wyjazdowe(!) spotkanie Legii z… Gwardią Warszawa (wygrała Legia 2:1). Później był mecz z Motorem 1:0, a od szkoły średniej nie opuściłem żadnego(!) spotkania rozgrywanego przy Łazienkowskiej, zaliczając też kilka wyjazdów.
Jednak póki Dżihad się nie skończy moja noga nie powstanie na stadionie przy Ł3…
I pomyśleć, że pięć lat temu Legię chciała kupić francuska firma Vinci Construction, budowniczy m.in. słynnego stadionu piłkarskiego Stade de France w St. Dennis pod Paryżem. Nie wiem czy im przeszkadzałyby oprawy i doping kibiców na stadionie, ale z pewnością miasto zaoszczędziłoby dużo z tych 465mln złotych, gdyż firma ta z pewnością wybudowałaby nowy stadion w większości ze swoich pieniędzy, i prawdopodobnie byłby już ukończony, lub prace zbliżałyby się do końca… Zamiast tego mamy ITI, wojnę z kibicami, brak stadionu, a jak będzie to każdy z nas będzie jego sponsorem, ale nie każdy z nas będzie mógł na niego wejść…


