Wczoraj postanowiłem wywalić w kosmos Compiz-Fusion, gdyż najzwyczajniej potrafił gubić mi górne belki aplikacji, przez co niemożliwe stawało się korzystanie z programów, o przełączaniu się pomiędzy pulpitami mowy być nie mogło, gdyż cały CF najwyraźniej zdychał… Postanowiłem przetestować Beryl’a. Instalacja przebiegła szybko i sprawnie (podobnie jak lekka modyfikacja kilku linijek w Xorg.conf); przyszedł czas na uruchomienie nowego gadżetu…
Zamiast cudownych wodotrysków spotkał mnie biały ekran. Pomyślałem, że i z tego cuda nie będę mógł korzystać, ale… dzisiaj nie dając za wygraną odpaliłem Google… Znalazłem rozwiązanie mojego problemu. Okazało się, że w pliku .beryl-managerrc konieczne jest ustawienie
render_path=2
a nie jak było to domyślnie na 0.
Ponowne odpalenie Beryla i… z pewnością długo zagości on na moim komputerze, nie stwarza takich problemów jak Compiz-Fusion i korzystanie z okienek przy jego pomocy może być naprawdę przyjemne…


