17 Grudzień 2007

a ch**

panteon one plMiałem tego nie robić, ale… Później zazwyczaj gówno z tego wychodziło i zamiast wielkimi krokami zbliżać się do re-premiery nowego serwisu, oddalam się od niego produkując co chwilę nowe szablony… Raz tak, raz siak, a końca nie widać… Tym razem z tego szablonu jestem wyjątkowo zadowolony, siedziałem nad nim kilka godzin wczoraj, rozmieszczając, mieszając, układając i przekładając, w efekcie to co widać, dostępne powinno być (dla wybranych) w okolicach 2. lutego…

Co potem?

Przez cały luty wąskie grono osób będzie miało możliwość zapoznać się z wersją BETA niniejszego serwisu, odkryją tajemnicę skrywaną przeze mnie. Wymagać od nich będę dwóch rzeczy – aktywnego uczestnictwa w projekcie (nie tworzenia, a funkcjonowania), a także zgłaszania ewentualnych baboli, jakie z pewnością do tego czasu wypłyną.

Moim zadaniem będzie natomiast czuwać nad całością testów, a także rozwoju (bo serwis będzie już de facto funkcjonował), zmuszony będę eliminować pojawiające się błędy, nanosić poprawki, tak by… w okolicach 3. marca zrzucić kurtynę i ruszyć pełną parą…

I o ile węgla pod szuflą zostanie wystarczająco, parowiec – w dobie TGV i innych kolei prędkopędzących – poczłapie przed siebie, a jeśli pomysł chwyci (a będzie to swego rodzaju nowatorski na taką skalę), to kij wie… Kilka lat temu się nie udało, a z pewnością nie do końca, tym razem… Tym razem łyk kawy, fajka i zarwane noce, a co dalej?

Okaże się na wiosnę…